Przejdź do treści

Eko Paranoja

Natura
Okładka: Eko Paranoja
W zielonym biurze ktoś liczy oddechy świata, mierzy wiatr w tabelkach, aż Excel się zaplata. Na ścianie wykres rośnie szybciej niż dąb stary, a człowiek już oddycha według unijnej miary. Każdy kęs kanapki ma swój ślad węglowy, nawet spacer z psem wpisany w raport roczny. Krowa patrzy zdziwiona, że beknąć już nie wolno, bo zaraz ktoś jej wystawi fakturę kontrolną. Samolot z konferencji wraca pełen troski, jak ratować planetę… lecąc klasą boską. A w sali klimatycznej biją się o normy, kto bardziej ograniczy czyjeś stare domy. Papierowa słomka rozmięka w pół minuty, lecz raport ma trzy tomy i pięć segregatorów. Drzewo trzeba wyciąć, by wydrukować plany, jak chronić każde drzewo – absurd doskonany. Norma goni normę, ETS się śni nocami, licznik CO2 tyka razem z podatkami. Fabryka już nie dymi – stoi, zamknięta, pusta, ale za to emisja w tabeli jest chudsza. Wiatrak się nie kręci, bo wiatru brak w eterze, lecz projekt się zgadza – i to się teraz bierze. Ludzie palą w piecach… no, tylko w wyobraźni, bo w realu siedzą w kurtkach, trochę mniej odważni. A planeta kręci się jak kręciła się dawniej, nie zna waszych limitów, podpisów i prawnień. I może się uśmiecha gdzieś między chmurami, że człowiek chce ją zbawić… własnymi absurdami.
141 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

A
andrew 5 miesięcy temu
Super
Ciekawe kto zrobił zlodowacenia, wyginięcie dinozaurów...chyba nie przeciwnicy unii.
Gdyby wtedy była unia...

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
cenzor 5 miesięcy temu
Ciiii, bo zrobią z ciebie ruską onucę, bo śmiesz mieć inne zdanie, niż "demokratycznie jedynie słuszna" droga ekologiczna z Brukseli...
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie