Przejdź do treści

Poczekam

O życiu
a jakże zagrałby Chopin ślubne sukienki wkładały Iwy caluśkie w bieli panny na wydanie skrzypiący śnieg pod butami konie ciągnące sanie dzieciom radość sprawiały bałwany i ślizgawki brak wędrownika malarza od okna do okna tak chodził Van Gogh by się zawstydził za kwiaty takie na szybach na trwałe w pamięci zapadły tęgie mrozy i śniegi czemu miałbym wybredzać poczekam może powrócą
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie