Przejdź do treści

Koniczynka cd 2

szyby izolują ciepło przed chłodem pamięć płaci wszystkie rachunki wietrzny grudzień pozostawił mnie samej sobie wiem że nastał czas wstrzemięźliwości sezon zimowy nazywam okresem uspokojenia bynajmniej nie z powodu wygaszania moich pragnień mam taką zasadę nigdy nie przyjmuję kochanka w domu mieszkam na skraju lasu w miejscu nazywanym aleją modrzewi te postawne drzewa otaczają całą okolicę w pobliżu jest łąka i strumyk często widzę jakąś zbłąkaną sarnę przemykającą się między drzewami to jest mój azyl miejsce przemyśleń zbudował go mój pierwszy mężczyzna Tomasz drwal z powołania lubił rąbać nie tylko drzewo jedyny facet przy którym czułam się bezpiecznie przygarnął mnie gdy uciekłam z domu w wieku piętnastu lat Tomasz był silny a jednocześnie delikatny różnił się od tych wszystkich śliniących się z podniecenia baranów których miałam okazję poznać później nie zdążył jednak nacieszyć się za długo ze swojego dzieła rak zabrał go pół roku po ukończeniu naszego gniazdka dzisiaj mija druga rocznica jego śmierci przed odejściem powiedział abym nigdy się nie zatrzymywała co też uczyniłam chwytam każdy powiew wiatru stabilizację wrzuciłam do wielkiego worka z napisem kredyt na życie
76 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gregorsko 12 lat temu
a tak dzięki pisałem to na szybko bo myśl by uciekła :-) pozdrawiam
gregorsko 12 lat temu
a tak dzięki pisałem to na szybko bo myśl by uciekła :-) pozdrawiam
tomek1972 12 lat temu
ToMasz, jakie to imię pięknym jest, Pozdrowienia gregorsko, super
Livia 12 lat temu
zdolny jesteś :) pisz!!!
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie