Przejdź do treści

Poezja moim mistrzem

O sobie
papier wyblakły czerwone kleksy cierpienie złotem myśli odmęty czaruję chwilą blaskiem po nocach śmierć mym imieniem nie mam już koca co może przykryć otulić w żalu słuchem zawładnąć gwiazdy ruczaju zorzo dogmatów odrzuć przyłbicę zapełnij kartę patosem życzeń takich zwyczajnych rękę wyciągnij bądź pozdrowiona nie ubrudź spodni błąd interpunkcji krzyż pokutnika samotne ślady w pustych źrenicach burzę konstrukcje rymem splątany słowa nie milkną zdobią znów ściany pióro i kartka zabliźnią rany jesieni srogiej zamkniętych granic dni samotności cichej altany ty ja atrament poezji zmiany
62 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Sebastian Dema 13 lat temu
ostatni wiersz zapisany na kartce,wykorzystałem w prozaiczny sposób,wracając pociągiem z Terespola.
kasjana 13 lat temu
Nawet rozwolnienie daje natchnienie.
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie