Przejdź do treści

Szale odległe

Egzystencjalne
Czołgają się wzajemnie raz trójkąt, raz romb takie figury odmienne dasz wiarę w to ? Kołyska dla stóp księżyca ciche pieśni sokoła historia co skradła twe lica ze smutkiem w oczodołach Promienne kiedyś westchnienia kalamburami w gestach z tych chwili uniesienia została jedynie kredka Która tak szybko się ściera tablica świeci pustkami łzy szczęścia znów nam zabiera pozostaliśmy sami I tylko w noce jesienne czasem coś błyśnie w oddali przypomni te dni płomienne wyrzuci liściasty szalik
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie