Przejdź do treści

kilka słów do anioła

aniele stróżu mój chroń mnie przed upadkiem gniewem nienawiścią gdzie jesteś kiedy cię potrzebuję pewnie popijasz boskie wino a siwe skronie już zapomniały o dziurawych kładkach gdy w raju liście opadły z drzew grzejesz stare kości przy kominku kiedyś byłeś blisko słyszałem łopot twoich skrzydeł dzisiaj tylko płacz kiedy owoc został zerwany odszedłeś zostawiając mnie z bagażem nie narzekam miałeś prawo lecz piwo we dwoje lepiej smakuje więc rozłóż zdrętwiałe skrzydła rusz swój zgrzybiały tyłek i pomóż mi odnaleźć świat sprzed apokalipsy
68 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Ewa Hulak 10 lat temu
do anioła, od anioła
piękna rozmowa.....
zyga66 10 lat temu
a ja bym mu, za niedopilnowanie owocu, ten zgrzybiały tyłek, tak złoił, żeby fruwał jak w zegarku ;)
sebo1944 10 lat temu
Hmmm... tematem przypomina mi mój wiersz --Nie do końca--
Fajny, ale myślę, że my też musimy jemu, temu naszemu stróżowi czasem pomóc. Zwłaszcza powstać, kto wie, może po raz kolejny, kiedy upada po ciężarem naszych...ech...pewnie sam wiesz o czym mówię. Pozdrawiam.
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie