Przejdź do treści

nocne medytacje

Egzystencjalne
odchodzą tysiącami na granatowym niebie nie odróżnisz ich od gwiazd zagubione - a między nimi Piotr oddzielający ziarno od plew odrzucone spadają pozostawiając warkocze smutku cóż je czeka śmierć wciąż goniąca życie a może czarna dziura w której początek jest końcem a koniec początkiem zawieszone w próżni po sądny dzień będą smakowały pustkę nadciąga burza błyskawice przebijają obłoki niczym ogniste miecze dobro i zło pomiędzy człowiek pionek na szachownicy szach i mat spadająca gwiazda spełnia życzenia
59 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
lubię takie refleksje, podobno kiedyś wszystkie gwiazdy się wypalą, a nawet czarne dziury dzięki promieniowaniu Hawkinga wyparują, nie zostanie nic, co mogłoby być nośnikiem jakiejkolwiek informacji, taka absolutna nicość...
Helen 12 lat temu
Aż mnie ciary przeszły...a to dobrze bo wrażenia po wieszu są! :D EEEE Zyguś nie dokładaj mi do pieca bo ja jeszcze pożyć chcę:P pozdrawiammm
tomek1972 12 lat temu
czy miałeś na myśli dusze, jeśli tak to znajdź w wierszu rdzeń a nie strzelasz na oślep, wybacz Ibis, znasz przysłowie z wróblem w garści
zyga66 12 lat temu
a żyj nam Hela długo:)
Helen 12 lat temu
Zyguś postaram się pociągnąć jak najłłużej he he..:D
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie