Przejdź do treści

odnaleźć siebie

Egzystencjalne
odchodzą powolnym krokiem dążenia donikąd ucichły śpiewy- nie słyszę muzyki zawodzenie wiatru dusza zakuta w dyby oczarowany blaskiem słońca niczym ikar wzleciałem za wysoko chciałem znaczyć szlak poezją na rozstaju dróg nie ma drogowskazu anioł o postrzępionych skrzydłach rozkłada bezradnie ręce przewrócony kałamarz połamane pióro i przestrzeń której nie umiem wypełnić dżungla zaciska dłonie na krtani światło w tunelu to nie cel błędny ognik potrzebuję pochodni
66 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
jak to a miłość?
ibis49 13 lat temu
Masz rację miłość jest pochodnią, ale muszę jeszcze coś robić oprócz kochania:):) Pozdrawiam, Giz:)
gizela1 13 lat temu
czyli miłość to nie wszystko?-- aha:)
ibis49 13 lat temu
kobiecy sposób myślenia.
gizela1 13 lat temu
akurat cię podpuszczam:)
karioka83 13 lat temu
Dobrze napisany wiersz i pewnie spełnia jakąś funkcję terapeutyczną, choć-jak dla mnie- zbyt depresyjny, pesymistyczny.I nie przesadzaj z tym ,, połamanym piórem ;P
8 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie