Przejdź do treści

pożegnanie

stary roczek już odchodzi niesie bagaż swój na plecach szarpnął brodę puścił łezkę nie dziwota miał gość pecha wszystko pięknie się zaczęło tańce śpiewy i hulanka aż tu nagle się urwało przez jednego popaprańca a covidem go nazwali ja bym nazwał wywrotowcem przyszedł niczym sam mefisto i rozpieprzył całą wiosnę ptaki pięknie już śpiewały kwitły kwiaty i rumieńce a ten debil rzucił klątwę i mi związał obie ręce zaszło słońce świat poszarzał ludzie nagle posmutnieli świat zasieki zaczął stawiać strach rozplenił się na ziemi maski krzyknął twardogłowy no i zaczął się karnawał skryły lica swe panienki choć im islam nie nakazał nawdychało się dwutlenku i bakterii się najadło cóż żałować nie ma czego psia kość że też na mnie padło szarpnął brodę ścisnął pasa los nie zawsze przecież sprzyja raz pieczyste a raz kasza ot przewrotna to bestyja westchnął ciężko rzucił okiem na spuściznę co zostawił och współczuję już następcy niech mu niebo błogosławi błyskawica noc rozcięła szary anioł się ukłonił nastał czas mojego brata czy też będzie w piętkę gonił
82 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 5 lat temu
ja bym to ujoł w skrócie
sk...sy ,,coście to uczynili
miłosierdzia nie doświadczycie
bo BOGA opuściliście...........
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie