Przejdź do treści

trudna sztuka asertywności

O życiu
ciągle stąpam po rozżarzonych węglach omijając pułapki potykam się o przydrożne kamienie anioł zapomni o przegniłej kładce diabeł pchnie na rozdroża po wymianie zdań wycofuję się z opróżnionym magazynkiem ślepa amunicja nie dociera do celu głaszcząc psy odchodzę z pogryzionymi dłońmi jak wielbłąd napełniam zbiornik z zatrutego źródła schody wciąż się wydłużają a garb przygniata do ziemi
101 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 13 lat temu
To chyba nie to jeśli chodzi o biały wiersz zresztą nawet jeśli to i tak wole twoje rymowane.
Pozdr.
ibis49 13 lat temu
Odpozdrawiam, Dart
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie