Przejdź do treści

zwyczajnie niezwyczajnie

Egzystencjalne
sny o przyszłości rozbijają się niczym fale pozostaje tylko mgiełka dzwoni zegarek życie wychodzi naprzeciw mycie śniadanie kanapki zamykasz przeszłość na przystanku człowiek z butelką w kieszeni pochyla się nad petem klnąc albo błogosławiąc spoglądając obojętnie na tłoczących się ludzi nie dba o pozory ma czas na życie i umieranie niezamknięty w nawiasie zepsuty niepotrzebny trybik reszta to matrix nadjeżdża tramwaj podróż w przyszłość
72 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
Fajnie się czyta:) początek jest bardzo ładny i mi się podoba:) pozdrawiam
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie