Przejdź do treści

bękarci i patrioci

Od siebie
opadła kurtyna żelazna runął ostatni mur ukazał się pozornie lepszy świat chciało się żyć muzyka miłość młoda dziewczyna odrobina wina radości pełna piersi byliśmy tacy młodzi pamiętam ten zew nietrwało to długo czerwonych pełno pomiędzy nami małymi niszczono wszystko piece na chleb ciągle pusty gar otworem bramy na zachód uciekał kto mógł za kromką bo głód brak perspektyw na lepszy dzień zostałem kilku znajomych tam mam złodzieje pełne kieszenie mówiąc że do prywatnych rąk \że należy się im farbowany syf narodzone partie zagranicznych kont wmówili nam że kryzys że nie będzie dobrze ledwo starczało na opłaty praca czy wykształcony czy nie na budowie miejsca starczy dla wszystkich przecież jakoś trzeba żyć na zapłatę najlepszy ryż bierz miskę i liż teraz gdy dobrze robi się mącą wodę czystą choć pod pazurem każdy ma już coś pieniędzy nie ma i nie będzie apokalipsą straszą mnie takie gadki wchodzą pomiędzy pośladki manipulacja zła wiara wszystko na nie wolność od wieków największa w Europie dalej jest źle oszołomy pchają się by mieć dostać choć kęs oblizać kość daj mi im niech się nażrą ale wiem że nie odejdą przeciąć pępowinę bękartów wysłać na inny ląd nie wyrzeknę się ziemi przodków o nie zawsze będę tu gdy wróg u bram nawet gdy zapukają do mych drzwi
57 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 5 lat temu
...duży tytuł wiersz mały
jaropasztii 5 lat temu
oczywiście ,dziękuję i pozdro wielkie dla CIEBIE:)
17 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie