Przejdź do treści

grawitacja

O przyjaźni
gdyby nie ciążenie frunął bym do ciebie nad łąkami stawem porośniętym trzcina brzegiem strumienia żółtym od kaczeńcy miejsca na skrzydła mam doskonałe silne ramiona jak Ikar nie upadnę swobodnie spadam do ciebie sen wielki mnie niesie otwórz okno ciepła noc daj się porwać dokładnie tam zapraszam cię na szampana i kolację przy jednej świecy sen trwa nieprzerwanie jestem u ciebie śpisz spokojnie chyba cię nie porwę na tańce zbudził mnie trzepot skrzydeł komara dzień już mnie wygania w głowie smak twoich ust nici z latania
53 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...oj anioł upadły ;)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie