Przejdź do treści
po skażonym powietrzu nie umiem unieść się na skrzydłach dni i lat podnoszę najpierw głowę opadają ręce w lustrze widzę zamiast pięknego ptaka oskubany kogut z grzebieniem w kudłach skąd się tutaj wziął gdzie był błąd może o jeden za dużo albo kreska lub dwie a nie pół wygięty tak melduję żonie że nigdzie nie idę że ten dzień na regeneracje poświęcony jest tak jest
70 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie