Przejdź do treści

patrz na drzewa

O sobie
na tarasie ułożyłem w fotelu słabe kości patrzę przed siebie pragnąc widzieć więcej mocniej tutaj las zasłania wszystko na niebie kilka chmur lecz nie będzie padać drzewa osadzone w ziemi tak mocno aż boli odzieram je z liści i kory sterczą gołe kikuty jak palce zamarłych do nieba skierowane prosząc o coś czego nie widać wydaję się jakby za chwilę miało stać się apokalipsą na naszych oczach zimno zaczyna padać deszcz kropla za kroplą na tarasie smutno szaro nudno szpetny wiatr zamiata kurz i pył z popielniczki ostatni oddech kilka zaciągnięć papierosem mam dość rozmyślań pędzenia myśli i słów wylanych na papier zamykam pewien rozdział gdzie nie istnieję patrząc na drzewa słuchaj szeptów te słowa nie bolą otwierają oczy
76 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie