Przejdź do treści

peron

O sobie
da się wyczuć zapach nieba gdy jesteś blisko błękitem w oczach dym nad miastem dusi jak zmartwienia depresja nie wybieram uciekam myślami w przestrzeń wzbijam się ponad głowy chowam się pod kocem zimne słowa mrożą sumienia idę skulony bezsilny beznadziejny dzień kończy bieg na peronie ja i ty obok mówimy tym samym językiem gdyby nie ty odszedłbym jak najdalej mam dość tego miasta tej wioski zwijamy zabawki by nie zbłądzić wśród pajęczyn haczyki na każdym kroku za rogiem stoję nie wychylam sie po co nie ma sensu
59 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
niezły...pozdrawiam :)
Helen 11 lat temu
podoba mi się ostatnia strofa;)pozdrawiam
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie