Przejdź do treści

przyszedł na świat człowiek

O wierze
nie daleko stąd przyszedł człowiek na świat ogromny pełen hołoty goły bezbronny bez imienia władzy i pieniędzy czekał go los ciężki jak głaz na sercu szukał miłości od najmłodszych lat zrywał się z łóżka wczesnym świtem coś nie dawało usnąć zbudzony pracował do późna mijały dnie najgorsze noce gnębiony poniżony nie poddawał się ideologii wiedział więcej niż inni to wyróżniało go nie mówił o tym nikomu nie zaglądał do kościoła wyczuwał zło pod przykrywka pięknych wyniosłych słów muzyka hipnotyzowała gdy organista grał nie służyło mu to wiedział że nie tędy droga modlił się cały czas gdy wstawał pracował kładł się spać wychodził z domu całował żonę i dzieci upływały dni miesiące i lata on czekał na znak ale znaku nie było dużo wcześniej wiedział że świat zgrzeszył nie powrotu idzie dalej ku przepaści na dno piekieł wewnętrzna walka z siłami czarnej mocy trwa wygrywa czasem poddaje się wierzy jednak ufa słowom prawdy Bóg za rękę prowadzi w nieskończone szczęście przyszedł na świat człowiek mały o wielkim sercu otrzymał laskę Bóg mu obiecał
84 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie