Przejdź do treści

śmietnik

nie odnajduję siebie szukam dzień po dniu minuty lecą jak białe mewy życie moje jak nadmorskie fale leżę na wydmach nadmuchany balonik reklamówki puszki pobite butelki zaśmiecamy głowy nałogami pustymi dziewczynami może po prostu młodymi bez doświadczeń leje się alkohol leje też po łbach wokoło wesoło klej za jeden złoty i do roboty bez celu mało grzeczni inteligentni teraz po kilku latach walczę z nałogami czas nie rozpieszcza mało czasu mało mnie wytarte dżinsy glany ramoneska na ławie kreska łyk wina woda ze spłuczki nie smakuję idę niby wolny na niby hasła upadły nikt nas nie słucha z pogardy
60 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie