Przejdź do treści

w dobie internetu

Od siebie
doba za dobą skomli cicho dzień i w noc klika czas zamknięty w plastikowym pudełku wirtualny świat po brzegi wypełniony wiadomościami ścieżki zielone polany wąwozy ociekające strumieniami kaskadami jak seria z karabinu jak ryba pełna ości nie wyciągniesz go na spacer odpowie że bez sensu każdy na topie wie że nie inaczej płynie życie współczesny Ikar na czerwonym przez zebrę mknie z przyklejonym wzrokiem w komórkę przegląda świat niczym Bond szpieg serfuje jest serwerem na deskach teatru dyski twarde resetuje ściąga nagrywa analiza skutek i przyczyna upośledza jednak jest potrzebny kontakt nawiązany spotkaniem na ulicy zamyka usta odwraca się nie skonsumuje rozmowy brakiem odwagi zwiedza nocą skwery przepada świat raz po raz czeka apokalipsa obgryzanie paznokci agresywna szczupła postać strach się nie bać gdy kablem nie popłynie prąd stres wyzwala agresję a bóg YouTube odrealnia szczęśliwy traf przemawia do każdego każdy ma szczęście kliknij raz na dworze deszcze nienawidzi licho nie śpi różne treści
66 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 8 lat temu
ha, ha, dobre Jaro ;), pozdro
Alyshia 8 lat temu
Cyberswiat jednym słowem +
jaropasztii 8 lat temu
dzięki :-) pozdrawiam i życzę ciepła ...ponieważ w tym tydniu lata nie będzie...
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie