Przejdź do treści

Wołam cię na pustyni

Od siebie
wołam na pustkowiu krocz ze mną przez piaski życia gorący jak piec rozgrzany bez wody podążam piechotą przed nami świat stoi otworem niezbadany obraz przyszłych dni spotkałem cię przypadkiem odbicie fatamorgany zerwany film oazy wśród wysokich palm piłaś wodę spragniony trafiłem pod namiotu dach przygarnęłaś jak psa zbłąkany głodny nakarmiłaś snami
68 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

22 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie