Przejdź do treści

OJCZE NASZ (AMEN)

AMEN


Ten kamień jest zimny jak twarz dziecka na mrozie,
Nie grzeje go płomień ni martwe liście dębu,
Oczy już nie płaczą , serce twarde jak orzech,
Choć północ nad krzyżem , żaden strach się nie lęgnie.

Pod bryłą kamienia jest odrobina domu,
Zaklęta w matczyne, odarte z życia dłonie.
Bo nawet Ty Panie nie byłeś w stanie pomóc,
Chociaż wbity na krzyż, ciągle stajesz w obronie.

Odpłacam kwiatami i marnym ciepłem zniczy
Za troskę o rany, za każdą kromkę chleba,
Za nocne czuwania, których nikt nie policzył,
Za wszystkie nadzieje, których piach nie pogrzebał.



57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie