Przejdź do treści

OJCZE NASZ (BĄD? WOLA TWOJA JAKO W NIEBIE...)

Cóż więcej mam powiedzieć
ta kobieta jest mi przypisana
zeszła już z nieba na ziemię
zrzuciła anielską powłokę
jej głos nie pasuje do chóru

każdej nocy leżymy obok siebie
zęby wyszczotkowane do granic pożądania
Konkurują ze spadającymi meteorytami
Schylone potajemnie cienie dzieci
Powracając z nocnych lokali
Zdmuchują nasze kolorowe sny

Śródziemnomorskie ryby kuszą barwą
I lepią się do snu jak znaczki pocztowe
harpun chybia kolejny raz

w bezsenności brakuje już wolnego boku

od jakiegoś czasu nie kusi mnie niebo
Zostaję na ziemi
Z wiarą w grawitację
i przyciąganie charakterów

oraz ciała
niebieskie
w marzeniach
48 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie