Przejdź do treści

...na jesienny miszmasz...

O życiu
jak to Tlen Bóg daje człowiek zabiera mydleniem oczu wcześniej umowę podpisując później się pyta ludzi czy może prospekt otworzyć zostań jeszcze ,zostań tę chwilę jeśli kochasz prawdę bo jeśli kłamstwo,to giń jak nie jedni którym powietrza brak zostań i poświęć temu więcej uwagi że w powietrzu tak człowiek nie śmierdzi jak powietrze od korupcji niczym monarchierarchiczna władza co chce nam zrobić Indie i niewypał na Polskę jak dużo widzi się wykopalisk tak widzi się w całym systemie burdel gdzie jedni zarabiają na sposobie by siebie wzbogacić mówiąc o powietrzu człowiek więcej w nim śmierdzi i nie ma co temu zaprzeczyć ile na śmieciach się bogaci jesień w zieleni w złocie się mieni w czerwieni mieni się w blasku słońca radością życia i niknie powoli płowieje niczym człowiek odchodzi w sypiących się liściach na wiekuisty odpoczynek niezawodnie tak niezwłocznie ginie w spojrzeniu jak kwiat jak dom w którym rosła miłość tworząc przytulną rodzinę wesołą od dziecięcych lat zrównoważonego życia do przyszłości jak wszystko pustoszeje tak tracimy moduł miłości tracimy jasność dnia od uśmiechu do łez gorzkich łez których nie skosztujesz nawet gdy zzieleniejesz jak ciepłe kolory płowieją tak człowiek bez wiary Bogiem chciał być a stał się obrazem miedzianym co czarnieje udając złoto kiedy grosz do magnesu lgnie tak niewątpliwie wartość ma a gdzie człowiek pośpi dłużej tam słoneczko w diamencie poczeka...
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

18 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie