Przejdź do treści

...nie zawsze nałóg jest nałogiem...

Humoreska
gdy małym chłopcem byłem z tatą na piwo chodziłem codziennie piankę piłem oblizując się uśmiechałem gdy taty nie było na mamę krzyczałem mamo kup piwo przecież dzisiaj nie piłem plis! mamo kup piwo wypiję troszeczkę tak w ten nałóg wpadłem do szkoły puszkę piwa brałem za nią wypijałem dzieląc się z kolesiem pianka biała,bielusieńka wnętrze cudownie wypełniała w dzienniczku uwaga za uwagą choć głupi nie byłem cholera usadziła mnie komisyjnie zdawałem matę z jedynki na cztery fizykę na cztery+ aż głupiej mina zrzedła nie od dzisiaj lubię piwo dla ludzi jest wszystko gdy głowę nosi się na karku a nie kark na głowie... (teraz jestem żonaty wspaniałą żonę mam syna,córkę których kocham piwo też
64 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie