Przejdź do treści

a w poezji na razie bez zmian

Miłosne
obudzę cię łagodnym klapsem rozkocham w sobie bez obaw jak zwierzę tkanki na strzępy rwał będę w tobie bez słowa z powodu braku tchu kiedy nadejdzie dzień który pozwoli nam się spotkać znów otwórzmy klatki głodnych żądz niech biegną tropem przygotowań aż im zabraknie tchu bo kiedy wstanie nowy dzień nie będzie żądz a tylko my strącimy w nicość historię tę by w nowej się asymilować obudzę w tobie głodnym okiem siebie od nowa bez słowa bo nie ma takich słów jak zwierzę tkanki będę gryzł w tobie bez obaw a kiedy przyjdzie taki dzień światowy dzień partnerskich rozstań otwórzmy okna dla pięknych zórz niech wnikną kolorami tęcz w szarość twych oczu trzepotem kolosalnych rzęs rumieńcem
73 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 9 lat temu
leopardzie starzejesz się :) stąd te powtórki
bellaona 9 lat temu
przy tym momencie zaczęłam chichotać

światowy dzień partnerskich rozstań
leopard 2 9 lat temu
nieanka, statystycznie jak każdy po dwudziestym szóstym roku życia ...:(
leopard 2 9 lat temu
bellaona, na głos, czy w bezgłośnie w sobie?
Oskar Wizard 9 lat temu
Czy są to sceny z rzeźni? Ciekawe jak się budzi kogoś okiem? Co miałeś z anatomii?
leopard 2 9 lat temu
Oskar Wizard c usun
(00:28:24, 14.04.2017)
Czy są to sceny z rzeźni? Ciekawe jak się budzi kogoś okiem? Co miałeś z anatomii?

.....
Co ty wiesz o anatomii, buraku pastewny :)))
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie