Przejdź do treści

balony

wydma ciągnęła się w nieskończoność piach skrzypiał i patrzał jadłem jabłko nic więcej nie pamiętam pusty plecak bronił mnie przed słońcem twoja dłoń śliski jedwab a pierś szorstki cukier wnętrze aksamit uroczych zakamarków pełne dobrych uczynków wydma ciągnęła się w nieskończoność na której końcu leżał zeschły ogryzek
64 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

bellaona 9 lat temu
milego wypoczynku
gizela1 9 lat temu
bardziej podobałoby mi się ,,piach patrzał,,
nieanna 9 lat temu
ale czy ja już tego nie czytałam? albo deja vu..
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie