Przejdź do treści

śnieżyczki

rankiem jeszcze zimno w polu szron na drzewach przemarznięty zeszłoroczny żółty liść z lodu wyszło dumnie kilka przebiśniegów na przechadzkę w plener wybrał się pan lis stare wierzby wiatrem stoją podniecone lodowato rybny połyskuje staw przyleciały ptaki wcale nieproszone do swych dziupli w starych drzewach do swych gniazd na balkonie pani stoi zasłuchana w zagubione echo zapomnianych mchów głodne kury poszły szukać stogu siana w którym ponoć pełen ziaren złoty żłób blada mgła obnaża zwolna kształtne ciało straszne gdzie nikt nie wie południce śpią ciepły deszcz zacina upaść mu nie dano niosąc nadchodzącej wiosny cudną woń
131 odsłon

Komentarze (4)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

KOSIARZ 9 lat temu
Ale to gupie bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
leopard 2 9 lat temu
bo to...
nie mieści się w głowie... ?
...współczuję :|
KOSIARZ 9 lat temu
Zapomniałeś usunąć te wierszydło! Przecież jesteś tchórzem, prawda leopard?
Spadaj na drzewo! Bujaj się, bujaj!
Leopardzie. Widać po tym, co piszesz, że ręce ci latają jak w febrze. Uspokój się, prześpij. Jutro wstanie nowy dzień. Może będzie dla ciebie lepszy? Bo widać jak cierpisz. Stąd ta nienawiść do wszystkich. Niszczysz sam siebie. Inni szybko zapomną o tym, co tu wyprawiasz. To jak w gazetach. Musiałbyś cały czas dostarczać tu rozrywki, aby istnieć w świadomości. Potrzebne ci to? To niszczące dla twojego zdrowia, zwłaszcza psychiki. Będę się za ciebie modlił.
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie