Przejdź do treści

w poezji nadal stagnacja...

Miłosne
nigdy się nie cofa przyparta do muru przebić nie próbuje potrafi rozebrać niekoniecznie głową bez użycia rąk każdy monolit obudzę cię głodnym spojrzeniem rozkocham w sobie bez słowa jak zwierzę tkanki na strzępy rwał będę w tobie bez obaw kiedy nadejdzie taki dzień który pozwoli nam się rozstać otwórzmy klatki naszych żądz niech pójdą tropem przygotowań bo kiedy przyjdzie taki dzień że przyjdzie nam się znowu puśćmy w niepamięć historię tę żeby odnowa się znajdować
71 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 9 lat temu
ha, ha, ha :) no faktycznie, psycholog nie pomógł ;)
nieanna 9 lat temu
a ta psycholożka była zachwycona wynikami, że takie zaburzone? bo przecież normalne ich nie interesują, nie ma co robić ;)
leopard 2 9 lat temu
byłą za chwycona; chociaż jej nie tknąłem :)
Leopardzie. Widać po tym, co piszesz, że ręce ci latają jak w febrze. Uspokój się, prześpij. Jutro wstanie nowy dzień. Może będzie dla ciebie lepszy? Bo widać jak cierpisz. Stąd ta nienawiść do wszystkich. Niszczysz sam siebie. Inni szybko zapomną o tym, co tu wyprawiasz. To jak w gazetach. Musiałbyś cały czas dostarczać tu rozrywki, aby istnieć w świadomości. Potrzebne ci to? To niszczące dla twojego zdrowia, zwłaszcza psychiki. Będę się za ciebie modlił.
leopard 2 9 lat temu
pomódl się raczej za kosiarza, czyli jedną z twoich tercji, tą najbardziej tępą :))
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie