Przejdź do treści

zielarka dojrzała

łunę czerni nad stepem bez chwili namysłu wyszła jej na przekór naprędce zgarnęła pod pachę brudną bieliznę i zapas wody w miarę napływu czasu nasycenie czerni rosło aż osiągnęło taką gęstość że musiała wyrąbywać tunel wreszcie stanęła na krawędzi parapetu tafla szkła lśniła niczym jezioro bezwietrzną nocą nie zawahała się ani przez moment białym piórem pewnym ruchem łabędzia wyrżnęła pentagon przez który wrzuciła bieliznę i nastawiła program bio miała nadzieję że jak zwykle napotka widok zapierający wszelkie plamy słodko się zawiodła bo tym razem przed oczami stanął jej obraz zapierający dech na marginesie kątem oka dostrzegła cały alfabet mknął z prędkością 16 fps kiedy opadło światło ujrzała dymiącą biblioteką aleksandryjską i końcowy napis chwilowo nieczynne
76 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 9 lat temu
cha, cha, cha, cha! :)
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie