Przejdź do treści

zielarka zabłądziła w lesie

Natura
biegała tam na powroty nie starczyło jej odwagi przerażona wzywała echo taxi bała się że noc obnaży ją i nagiej zaśpiewają wilki siadła jak mleko skulona pod drzwiami poczuła kwity pod stopami zdziwiły ją miękkością much śpiew ptaka przebił lwi pazur strachu i najgorętszy ubaw zaważyło pobliskie mrowisko podeszła by się jej przyjrzało miniaturowe miasto poczuła jak przybiera postać szyszki zaczęła wydawać zapach sosnowej żywicy w słojach odnalazła swoją książkę wróciła na sosnę
79 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wielka sowa 9 lat temu
wcześnie były bardziej kreatywne, ten przegadany
bellaona 9 lat temu
Bo na sosnie jest radośnie
K
kaja-maja 9 lat temu
dobrze że ja,dobrego anioła w lesie miałam i rozwagę by dziecka obcego ze sobą nie brać,choć nie powiem,stracha miałam ale też nie byłam sama,też strach jest największy kiedy z małych drzew wchodzisz w olbrzymie jeszcze za sosną wilki się widzi w:):)
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie