Przejdź do treści

Niemoc

Brakuje mi wiktorii,powiedz gdzie ona jest? Być może ma ambicja stłumiła się przez lęk. Turbuję się bardzo,zobaczysz to po oczach. Stale nie śpię po nocach,bo zgłębiam się w decyzjach. I gdy chcę iść do przodu pragnę Ci orzec:wybacz. Chłopaki nie łkają,mężczyźni walczą z łzami. Bo samotność spustoszy nawet najtwardszych drani. Wyjście w nocy na spacer przełącza się w psychodelę. Wracam śpiesznie do domu opisać swe istnienie. Wszystko się pozmieniało,zaiste w to nie wierzę. Mesjasz pewnie tu czuwa,wszak to nie zawsze pewne.
78 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

1 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie