Przejdź do treści

Kieszeń

Skarb kieszeń mą wypełnia nieszczelnie Bym poczuł ruch swobodny jego gdy idę Po następny by drugą zapełnić i spełnić Obietnice trzeciej że czwartą nasycę Coraz ciężej lecz śmielej by w końcu Ujrzeć jej piękno pełnej przy mnie Niezmiernie się cieszę bo mam ich więcej A każda następnej zazdrości przestrzeni Braku Jednostajność mej żądzy co tli się od dawna Nadaje kieszeniom imiona i sensy By nie zmieniać ubrań bojąc się o cenny Skarb tejże fortuny co kwadrat obraca ciężko I niestety me oczy nie widzą już tego Iż każdej kieszeni końcem jest dziura
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie