Przejdź do treści

Senny prześwit

Skrytość niepokalana wdziękiem Ujawnia kroki do mostu nazwisk Wspólnych przeżyć przy rzece Płynącej z mych zwojów Do morza twych westchnień Najważniejsza droga Niczym być chcę wśród ogników Ma swe własne spojrzenie na świat Jak nicość przeplatana świadomością Zapłonął już dach od ciepłego oddechu Ruchome ściany wyszły na słońce Przebłysk zdobiony odrobiną łuku Składającego się z twych warg Poruszonych mym światłem Bez nocy zaklęć cichy odgłos Spełnienia pamiętnikowych pragnień Gwiazdy liczą dreszcze Na znikomej powierzchni Sen znika w prześwitach Gdy docierasz.. znika
74 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

copelza 14 lat temu
twardziel
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie