Przejdź do treści

czeka by dotknąć

sięga nieba w ramionach krzyża obejmuje schodzących w nimbie zwycięstwa i wchodzących z biletem powrotnym skruszonych brylowaniem na linie bez schodów później z łańcuchami w amoku uciekają z objęć by upaść bez ducha podnoszą się z wyciągniętą dłonią jest coraz trudniej oczy duszy wbite w ciało z góry lecą kamienie brak schronienia chleba i wiary upaść nie można podnieść się coraz trudniej samotność zabija nadzieję uwięzioną w skorupie niemocy a on króluje na szczycie i wyciąga ręce
90 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

edlech 15 lat temu
Mario...tej nocy pojawiło się na tym portalu kilka prawdziwych wierszy...między innymi i Twój....czytając go pomyślałem,że mogłabyś go opublikować na portalu z selekcją...ale troche rozczrowała mnie końcówka,że sie tak brzydko wyraże...a on króluje ,ten wyraz strcił moim zdaniem moc...szczególnie w kontekscie szczytu, zestawmy go np. z lekko tautologicznm królikiem...mamy nową jakość...żartujeę trochę...nie wiem czy właściwym jest aż tak daleka ingerenja ,ale ja bym napisał: a on.król cierniowej koronywyciąga obumarłe ręce...starałem się wejść w Twoją poetykę...wybacz...:)
M
matrona 15 lat temu
Ha-Nockri daruj sobie wszelkie komentarze bo robisz syf na posprzątanym podwórku. Mario masz mój plusik. Pozdrawiam
JKZ007 15 lat temu
Konieczna docenka.Podoba mi się ot co.
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie