Przejdź do treści

spacer dziką plażą

niewinny pocałunek
wskrzesza żar czystego ciała
obmywa klejnoty ukrytej nagości

w słonecznych okularach
spaceruję dziką plażą
odnajduję
piasek pierwszej miłości

dreszcz rozkoszy
zapachem róży powiewa
kołyszą fale w objęciach
niebanalnego pożądania

szept kwitnącej nocy
splecione dłonie o poranku
przywracają wspomnienia
40 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie