Przejdź do treści

czasy przyszłe i nazwy własne

Miłosne
nikt niczego w kamieniu nie wyrył ani ty mi ani ja tobie nie spisaliśmy niczego krwią czy choćby atramentem bo i po co uczciwie przemilczeliśmy czasy przyszłe i nazwy własne dzieląc na dwoje tylko śmiech i luźno rozsypane słowa odwieź mnie zatem windą bezpiecznie do domu w końcu widzę to czego nie ma i spokojnie rozkładam ręce i będę powtarzać jak zdarta płyta że mówi się trudno że to nic że najzwyczajniej w świecie znowu będę rozglądać się za czymś co wstrzyma słońce i poruszy ziemię bo ziemia znowu utknęła w miejscu i ogania się od słońca
72 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 11 lat temu
bardzo ciekawy...pierwsze trzy strofy dobreee:) fajnie się czytało. pozdrawiam:)
zyga66 11 lat temu
...stan rezygnacji, po kolejnych porażkach, tęsknota za konieczną zmianą, dobrze pokazane, pozdrawiam :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie