Przejdź do treści

przesilenie

O sobie
było już tak ciemno było już tak jesiennie wiatr tak nisko pochylał gałęzie że w końcu musiała się złamać najdłuższa zimowa noc siedzimy więc w kucki na dywanie grzejemy ręce o podłogę pokornie zaczynamy od zera snujemy opowieści o tej co może ostatnia ale jednak umiera i przez nieszczelne okna płynie skądś jak muzyka łagodna fala światła każdego dnia znika mniej gwałtownie i trochę wbrew sobie odrywamy dłonie od podłogi idziemy w lasy łąki jeziora lodowe tafle godzimy się by z dnia na dzień robiło się jaśniej grzejemy dłonie o dłonie prosto w słońce uczymy się patrzeć
68 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 11 lat temu
:)
niebiesko 11 lat temu
błąd poprawiony, dzięki :)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie