Przejdź do treści
Obdarta z resztki słow ucieczka. Nie obraca się za siebie, nie chce byś spoglądał jak w biegu plączą się jej nogi. Nie chce byś płakał jak nad jej grobem. Ona wciąż żyje, lecz oddycha nowym powietrzem.. Ucieka od tego co stare, co ukazuje zbrodnie ruchów brutalnych, dziecinnych odegranych uśmiechów, tego wszystkiego co nie warte było nawet sztucznego uśmiechu. Ucieka gdzieś , gdzie słońce inaczej świeci gwiazdy inną tworzą sekwencje. Tam gdzie Ty będziesz kimś innym, uśmiechniesz się inaczej, dotkniesz, bo chcesz, a nie musisz. Ucieka,bo nie może patrzyć jak umiera coś co było dla niej wszystkim, czymś niezwykłym, a Ty sprawiłeś że stało się normalne. Nie może patrzeć na serce, które nie bije już tak szybko, wręcz unika ruchu. Ucieka, już jej nie ma. Już odnalazła gdzieś innego Ciebie między Wenus a Marsem bawi się swoją niewinnością krzyczy, bo wreszcie może. Ktoś oddał jej tlen.
62 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
lubię to, choć to smutne

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie