Przejdź do treści

I będziemy recytować…

Od siebie
My kuglarze żywiołów obszczekujemy w małych grupach opustoszałe wieczorki opustoszałe knajpy warczymy na spasione prostytutki My pożarci pięść w pięść wiemy że wszystkie chwyty dozwolone rozchlapujemy mózgi w ciasnych klatkach i łamiemy widnokręgi naszych depresji (albo tylko tak nam się wydaje) My bezwładnie oparci o szynkwas słowotoku wymyślamy chwytliwą wolność nasze Harpie ważą uderzające podobieństwo do poronionych pozorów My Hugenoci zaciśniętych próżni gubimy nowy ląd pod stopami sztyletujemy legowiska których nijak przestąpić Tak mija wszystko wszystko tak mija Bo my zarzygani w burdelach poeci będziemy recytować rodzinie nasze wypociny puki tlenu w płytkich wiecznie pijanych płucach
52 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 12 lat temu
wy?:)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie