Przejdź do treści

Witraże szarlatanów

Mroczne
Trzeba solidnie wychodzić wszystkie warstwy przeciwstawne czasami solidarnie podtopić własną etykietę imienia i nazwiska do nieprzytomności rozdmuchać przeznaczenie rozdmuchać do samej nieprzyzwoitości Życie to zbyt delikatna materia by je składać w ręce profanów Trzeba porównać intuicyjnie duszone pod grubą warstwą potu idiotycznie przespane jesienie życia rozwiesić własne odbicie na czterech porach dnia i zawisnąć w niebie niczym śpiew konającego skowronka. Szarlatani z kryształu zawsze zapomną oznaczyć nowo odkrytą ziemię właśnie w twoim miejscu i do końca rozgryźć twardego Łazarza Należy pokonać niefrasobliwy opór kośćca w dziurce od klucza uwięzić powidoki i póki nie znikną twarde zmartwienia zawsze wiedzieć o wiele więcej od nas nakarmić tajemnicami wieczność delikatnie wlutować płatki dni w witraże kalendarzy w tę jedną wielką przypadkowość Bezpłciowe krzykliwe zakończenie setek napasionych nami po brzegi poranków i szarlatani z drugiej ręki na bezpiecznych od zapładniania poduszkach znaczeni popołudniową drzemką którzy spomiędzy mlecznych zębów chcą wydłubać całą dorosłość na raz przełknąć pył po rodzinnym domu Potem powinno się przeżyć choć nie sposób przeżyć kiedy tulisz się do ciepła z lodu
101 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie