Przejdź do treści

Gdybyś mógł (cokolwiek)

Być poetą to śnić w ciasnym pokoju - Marcin Wdowikowski Pamięci poety Marka Kośmirda Szepczę, byś poczekał z osuwaniem się w ciemności, choć żmudnie obrabiasz już śmierć (swoją i wszystkich wokół) znasz liczbę trumien do wyrzeźbienia. Nie wstydzisz się obnosić głośno z personaliami a nawet datami. Cichy i cierpliwy jest finał drobnych tip-topów, psia ich mać. Gdybyś mógł, dookreślił byś wolną wolę, podzielił ją swobodnie na korzeń, pień i szańce wszystkich spółgłosek w wyrazie liść. To dojrzałość, jak przy sadzeniu drzewa. Nie będzie dane zobaczyć sadzącemu tej sadzonki za cały wiek, lecz byłeś zbyt krótkotrwały by zasmakować takiego trwania. Gdybyś dziś mógł (cokolwiek) dookreślił byś nasz grzech, nasz największy lęk, by nie omijać niezapisanych wierszy udając, że się ich nie widzi na przeciwległym chodniku.
84 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie