Przejdź do treści

Oddech młodego szaleńca na krok przed młockarnią

Przeklinam pamięć. Zna wszystko, tym rozrywa na wylot. Przeklinam jedno po drugim, wszystkie do powtórzenia, które zanoszą się od zmarłych i tych, którym się jeszcze żyć wydaje. Przeklinam utraconą aureolę, euforyczne słońce tuż przed pójściem na zachód – ( czerwień bała się panicznie ). Przeklinam tą ucztę; na pożarcie rzuca się marnotrawnych synów by dziko głodną ziemię nakarmić jeszcze jednym ciałem ( zawsze na smyczy, od piekła do nieba, dla utrzymania symetrii tylko dwie monety w każdym oku ). Przeklinam ucztę, jej symboliczną scenerię i wymuszony spektakl twarzy tuż przed tą włączoną młockarnią.
57 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie