Przejdź do treści

Kamienie dnia

Egzystencjalne
Kamienie tłuką martwy pysk To ekscentryczna, tragiczna partia bytu Kamienie niosą błogi zysk Pieszczota boska, cne saldo dawnych szczytów Konfuzja wspomnień, kobieta z katapultą Hultaj ją dźwiga na lektyce Raz jest na burcie, raz za burtą To ciało pyszne przydymione świtem Granica łez i końskie wdzięki na pawęży Powieka aż swe końce pręży Pod zimnym płaszczem snu Mężczyzna w pył rozbity Leżący pies z bólu uszyty Spenetrowany, do utraty tchu Lawina dnia alkowy brzegi muska Dosiada lekko dziewczęcej piersi chłopca Cała kolonia już od oklasków drży Erupcja gestów i feniks w ogniu pstry
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie