Przejdź do treści

przynajmniej na dziś

O szczęściu
Minęły kolejne 24 godziny i nastał czas romantycznych kolacji przy świecach (mówili, że jesteśmy tym, czym się żywimy) Galeria woskowych figur jedna, druga przy tym stoliku to by było na tyle. Teraz blisko, twarzą w twarz... Miło jest wpatrywać się W tę swoją aktualną kobietę (Pół wypłaty diabeł wziął) Miło wiedzieć, że w jej przełyku wosku jest coraz więcej i więcej. A płomień świecy, która stanęła w gardle początkowo podniecający język i resztę aparatu mowy... Miło jest wiedzieć, że teraz płomień schodzi niżej do Jej podziemi (Mówili, że jesteśmy tym, czym się żywimy) Moja aktualna kobieta jest łysa chyba, że stać ją na peruki. Nasze dzieci będą chodziły głodne chyba, że dostaną w przydziale ostre zęby i silne szczęki. Wieczór rozsiada się na purpurowym tronie doby nogi szeroko, rewolwer w łapie. Pif: Słońce sikające krwią Szefowie restauracji twierdzą że to koniec. Przynajmniej na dziś. Paf: Ludzie ślepną pod ostrzałem teraz oczy i łuski to jedno. Życie w mieście traci oddech A przede wszystkim: kształt. Teraz nikt z nas nie jest łysy i każde z nas ma pełny brzuch Tylko nie ma się tym już komu pochwalić.
54 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Anastazy Kruk 12 lat temu
Mnie urzekł.
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie