Przejdź do treści

święty

O sobie
Prosiłem Pana bardzo długo By uczynił mnie świętym Nie pytajcie proszę Skąd ten ostatni miesiąc w piwnicy Bez znajomych, na klęczkach Po prostu, zapragnąłem być świętym Bo to – przyznacie - zawsze co innego Można być ponad żarciem i pieniędzmi Kobietom patrzeć w oczy Zamiast piętro niżej Trzydziesty dzień mijał Żmudnego rejsu po morzu modlitwy Na tratwie własnych kolan Gdy przez przypadek otworzyłem oczy Oto Pan mój zesłał mi aureolę I była ona większa niż prosiłem Moją aureolą – był horyzont Za nim czekała na mnie piwnica Do której zszedłem miesiąc wcześniej Piętro wyżej były żona, kasa i obiad Splunąłem przez lewe ramię Jak ja znosiłem ten cyrk Przez taki długi okres czasu?
60 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Czerowny Opat 11 lat temu
Ja zawsze chciałem być papieżem, więc znam twój ból ;)
7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie