Przejdź do treści

literatura niesklasyfikowana :)

O życiu
Wtopiona w letni zmierzch przystanęła boso w kącie ogrodu. Lubiła nasłuchiwać odgłosów, budzących się do życia nocolubnych stworów i zapach opadającej na stulone stokrotki rosy. Biegło wprost na nią, jak zwykle zziajane, zamyślone,sfrustrowane z ogromnym plecakiem niepewności. Dotąd, nie mogła go pochwycić mimo,że wydawało się być na wyciągnięcie dłoni. - jedyna okazja do konfrontacji przemknęło jej po głowie. Nieznacznie wystawiła wilgotną stopę. To wystarczyło by zakłócić nerwowy bieg zmęczonego podróżnika. Wyrżnęło nosem, prosto w kępę ostrego jak brzytwy perzu. Uśmiechnęła się z satysfakcją. Podniosło zniesmaczoną żartem twarz, pooraną źdźbłami trawy. Miało jej oczy.
60 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

duch44 13 lat temu
moze nietypowe ale dobre! Środki sa stricte poetyckie a ze forma nieco narracyjna cóz mozna i tak
pańcia 13 lat temu
bardzo fajne - przez tę nietypowość właśnie
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie