Święty Hubert zdobyczą obdarzył Myśliwy upolował dwa dziki Wiszą jakby były nietoperzami Gratulacje brawo myśliwy Mimo nagłej dzika szarży Był pan bardzo zaskoczony I zdziwiony ale dał pan rady Celne żeś miał łuki i...
#http://poezje.pl/
80 utworów z tym tagiem
Mogą być nocne koszmary Gdy na zdjęciu się widzi Nie wiszące dzikie dziki Którymi chwali się myśliwy Jak człowiek myśli i mówi Nietoperze w komentarzyk Ależ człowiek jest otumaniony Jakoś grudniem się kończącym Początki...
Czemu Jezus rodzi się Czemu Bóg Syna daje Czemu w stajence marnej I czemu nie w pałacach Bo Bóg tak ludzi kocha Że Jezus malusieńki Przyszedł ubogusieńki Na sianku leży i łka Jego miłość do nas Wiele łez Go kosztuje...
Boże Narodzenie zbliża się Zawrzało w piekle i w niebie Aż dwie narady obrad odbyły się Aniołów i diabłów równocześnie Diabły napisały petycję Zbierali podpisy o poparcie Ale nie otrzymali z tego nic Aniołowie piórami...
Składam życzenia Z okazji przeżywania Bożego Narodzenia Zdrowia i szczęścia W kolejnych roku dniach Niech się spełnią Najpiękniejsze marzenia Życzę miłego odpoczywania W nadchodzących latach W samych szczęśliwych d...
Dziękuję Ci Panie Boże Podarowałeś mi talent Umiejętność pisma poezji Dzięki któremu potrafię Włączyć myślenie i rozumieć I nie jestem nastawiona Na fizyczne oddziaływanie Dałeś mi Duchu Święty dar Aby mnie uczłowiecza...
Jak mi się przypominasz chłopie Bym nie zapomniała ciebie Nawet jedziesz przypomnieć się Bo coś ciągnie cię do mnie Prosisz mnie o wybaczenie No nie koniec już jest po mnie Teraz to wiem i rozumiem To przecież miłoś...
Jak jest przypominanie Prośba o przebaczenie Wyzwala mocą duszę Ponieważ w tym siła jest Nie jest łatwym ten proces Gdyż fakt taka siła jest Przy wspomnieniu czuje się Pewnego rodzaju przygnębienie Pomagają w procesie...
Jesteś szalony mówię ci Jesteś szalony Co ty chłopie wyprawiasz że Poderwałeś mnie A potem zbajerowałeś Jesteś szalony mówię ci Jesteś szalony Tak i ja także wpadłam Jak i ty także też W tą sieć pajęczą złapani...
Grzegorz napisał list z morza Napisał że złowił z morza Taaką rybę węgorza Wypuścił w morze węgorza I znalazł pewnego węża Żonie jego stanął włos jeża Pojechał na Pojezierza Bo tam jest bażant i wieża Tam całowała...
Tak mnie kochasz Tak mnie wolisz Tylko mnie chcesz Że aż mnie się Ciepło robi I słucham melodii Twojego serca tu A choć masz urodę Brzydkiego kaczątka Stałeś się jak Piękny łabędź Ja dopiero teraz Kocham ciebi...
Mam natchnienie A nawet wenę To i to razem Talent ten zwą Darem od Boga To jest dar od Boga Widać wtedy lepszy świat Ładniejszy ten świat Piękniejszy świat
W biustonoszu okulary I schowane są dolary Na ekspedyszyn nie ma Nie ma nikowa w doma Na tygrysek jes jes okej W biustonoszu okulary I schowane są dolary Gwiazdorzy każdy na ulicy Który łazi po ulicy Gwiazdorzę takż...
Deszcz dzwoni o parapet Jakby ktoś chciałby Dobijać się do drzwi przez okno Sprawdzam kto to ale oniemieniam Oniemieniam z wrażenia To nikt inny tylko łzy Pożegnania i jednocześnie powitania Jak czołowe zderzenie Jedno...
Jo, ciacha zrobili obciachy. Rzucili się na kleka swe gęby. Przywiązali się do łeza jak kłeza. Wydali na to dydki trzy, Podatki naszych ledzy. Pogubili własne buksy. Dali w łapę boszty. Łykli to Merkel, Łykli to Putiny....
A po wyborze tego jedynego W rządzie światowym jak było Tak jest i dalej Jedyni panowie i władcy A za nim rzecz jasna że my Te szare zające Pasące się na wyleniałej już łące Wciąż odkrywające Jeszcze jednego z kagiębę C...
Gdy spadnie snów płatek gwiazdy Zmyjesz twarz wilgocią rosy To dzień swą świtą zaświeci Ty uśmiechaj się do ludzi To i słońce się obudzi Dobry dzień nas też przytuli A promyk słonka na buzi Uśmiech niechaj nam wzbudzi...
Pamiętam ciebie z tamtych lat Dwadzieścia lat a może mnie Lecz jechał pociąg z daleka Nawet także do Warszawy Wsiadłeś oddalając się z stąd Słyszę ciągle katem ucha Jak trąbi lokomotywa Widzę ciągle kątem oka Machasz mi...
A ja nie chcę witaminy C Ja chcę by świeciło słoneczko Bo ja jestem dziewczynką A dziewczynki lubią brąz A ja nie chcę witaminy C Ja chcę by świeciło słoneczko Nie wiem czy potrzeba viagry By księżyc sprawdzał te brąz...
Nakarmiłam rodzinkę Obfitymi płatkami snów Rano obfitszym śniadankiem Zabrałam ich na zakupy Do hipermarketu w molochu A stanęliśmy w mięsnej kolejce Kolejka na stacji garmaż Same zapachy i smakołyki Ślinka leci język...