Przejdź do treści

***

ja piję wódkę z przyzwyczajenia albo żeby nie pamiętać dzisiejszego a ty co wiesz lepiej dlaczego uciekasz wzrokiem kiedy pytam co jutro jest najważniejsze siedzisz koło mnie i chwalisz życie za to jak delikatnie głaszcze po głowie z byle powodu się śmiejesz stawiając kolejki do niewiadomej istoty rzeczy kiedy tak analizuję przyczynę upadku myślę sobie że wierzyć w człowieka to rzecz ostateczna wszyscy jesteśmy niewinnymi Poncjuszami własnego ego w zalecanym przeżyciu do jutra dlatego nasza bliskość święcona wódką skończy się niedługo może o północy albo trochę dalej rozejdziemy się i pójdziemy w rozstaje szukając drogi najbliższej domu naszych marzeń miło było mimo wszystko pytasz dlaczego łapię cię za ramię bo takich jak ty ja spotykam zawsze kiedy nie wiem czy czerń ma kolor biały czy tylko szary jak spóźniona jesień przed niewinną bielą zimy a kasztany i zapałki w naszych dłoniach już się nie mieszczą przyjacielu
90 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
wszyscy jesteśmy niewinnymi
Poncjuszami własnego ego
w zalecanym przeżyciu do jutra

to je dobre
*Mystique* 11 lat temu
fajnie się czyta i zakończenie dobre...
K
kaja-maja 11 lat temu
przyzwyczajenie jak mus niczym wiara w człowieka ostatecznie się skończy w:)
4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie