Przejdź do treści

...

w ziemię kamienie... wyrywane pchają fale na drugi brzeg unoszone spadają lżej o grawitację małe/wiekie PERŁY jeśli tylko człowiek potrafi zpomnieć w zmęczeniu ich piękno a wszystko wygląda jak odopalony papieros pośród Syren i drzew wystarczy jedno spojrzenie na drugą stronę nieosiągalną dla rąk NIc sataje się Wszystkim jeszcze przez chmury i trzciny kipi w wyobraźni jezioro marzeń coraz bardziej realnie a będące jednocześnie pierwotnym snem skuloną garstką ludzkiego umysłu duszą chodząca pośród żywymi tęsknotami tego co na codzień chciało powstać i umarło ... spławiane gałęzie plątanina korzeni wchodząca w krew jak przekleństwa po każdej ranie z pośpiechu ostrza i ciosu aby dalej przez każdy metr na kształt spuchniętych żył przekutych komarami i wtedy rodzi się objawienie własny BÓG jak na każdej ziemi obiecanej jest mały fragment uniesionego człowieka z pyłu w ciało i świadomość że jutro wzejdzie słońce i ten maleńki będzie mógł przejść się pomiędzy drzewami ponad wszystkimi do okoła trzymając siekierę ołówek i wyrwaną kartkę ...szczęśliwy
87 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 10 lat temu
dobra mieszanka, trochę do szlifowania
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie