Przejdź do treści

00:50

czuję się jak po spożyciu wszystkiego co zakazane mam delirkę rozchwianą koncentrację i ściśnięty żołądek nie trafiam w klawiaturę mylę litery tworząc wyrazy których nie rozumiem opieram brodę o biurko i gapię się we wszystko co w bezruchu stoi od rana niedopita herbata zmieszana z piętką od chleba żeby choć łyżeczka była posrebrzana to znalazło by się na okruszynę mięsa a tak wegetariański los bierze w ręce przeznaczenie jak że zdrowy we współczesnych mediach każdy celebryta by to docenił ten mój rozsądek i miłość do zwierząt jest jedyna zmienna to fakt że niedawno było widno teraz zrobiło się ciemno i jeszcze zimniej kolejne ubrania nie przynoszą skutku a jedyne ciepło uchodzi przez szparę w oknie postać dymu z wąskiego gardła papierosa wypycha mgłę która usilnie próbuje dostać się do środka skurczonego pokoju całe szczęście że choć płuca są rozgrzane reszta poczeka gęsia skórka jest w modzie na topie tak mówią uśmiechnięte twarze telewizja jej zaprzeczać nie można bo po co skoro tyle dobra rozdawane jest za darmo wystarczy wysłać wiadomość i już stajesz się bogatym zaczynam gnić spuchnięta lewa część gęby przepowiada niechęć do lekarzy z całego świata krótka wycieczka przez miasto kilku gości spojrzenie radości w oczach dziada ma swoje zalety kiedy leży znaczy że nie wstanie na pewno nie zdzwoni bo nie ma już telefonu ani drobnych do automatu nie ma co rozpaczać przecież on przyzwyczajony rynsztok poniesie a przy okazji może się obmyje codzienny chrzest połączony z bierzmowaniem to nie byle co jak dla takiego co normalnie nie żyje jeszcze te paznokcie obgryzione nerwicą z dokładnością filatelisty odrastają prędkością ruchów szachisty zawsze zawczasu coraz bardziej dokładnie na planszy królowie królowe i średnia złożona z wież gońców skoczków i koni pionki przodem ktoś musi nie wrócić z wojny dla nich najłatwiej dopasować trumny taka rzeczywistość by żyć spokojniej ułożonym w odpowiednie szuflady rzeczywistych dogmatów jest środek nocy nadal opieram brodę o stół może i bym się położył ale po co skoro i tak nie mam kołdry łóżko niby jest ale do połowy zajęte przez zapchlone myszy więc jeszcze posiedzę dlaczego by nie nic mnie przecież nie wiąże z następnym dniem człowiek kładący się głodnym głodnym się budzi i nie ważne dla niego jest czy światło dnia czy paląca świeca zdoła go obudzi kiedy będzie próbował umierać
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 11 lat temu
...przejdzie
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie